Skuteczny copywriting to więcej niż reklama

Skuteczny copywriting to więcej niż reklama

Polski e-biznes wciąż w powijakach! Samo posiadanie strony internetowej nie wystarcza, aby prowadzić skuteczny marketing internetowy (e-commerce). Niestety, wiele polskich firm nie zwraca uwagi na budowanie marki w Internecie, znaczenie efektywnego copywritingu, czy stałe aktualizacje serwisu z użyciem CMS-a. Sporo witryn, mających w założeniu reklamę i promocję, mimo iż ciekawych graficznie, tkwi w Internecie martwych, z żenującą datą ostatniej aktualizacji sprzed kilku lat.

Poprzedni artykuł
Następny artykuł
Foto: shutterstock
shutterstock

Niektóre z firm sięgają po system newsów, z pomocą którego starają się wykazać, że działają, rozwijają się i chcą być obecne na rynku. Newsy na stronie firmowej, czy rozsyłane newslettery, są sposobem najczęściej używanym i zarazem najprostszym, ale niestety już nie wystarczającym.

Czym jest copywriting?

Jak można przeczytać na stronie www.copywriting.com, „copywriting jest sztuką i nauką układania słów w celu promocji produktu, biznesu, osoby, czy idei; oraz – ostrożne dobieranie, redagowanie, splatanie i konstruowanie owych słów w taki sposób, aby skłonić czytelnika do powzięcia określonych, wymiernych działań”.

Zatem copywriting w postaci artykułów merytorycznych i opiniotwórczych, które wzbogacają zawartość strony, stanowi subtelną formę promocji, lecz jak najbardziej zawiera się w powyższej definicji. Witryna staje się wówczas nie tylko suchym zbiorem tekstów reklamowych, lecz także źródłem wiedzy oraz inspiracji. Należy pamiętać, iż każdy odwiedzający witrynę może stać się potencjalnym klientem. Jeśli twierdzi, że nie potrzebuje danej usługi lub nie chce kupić produktu, należy mu wykazać, że, oczywiście, potrzebuje, tylko jeszcze o tym nie wie. Merytoryczne artykuły zamieszczane na komercyjnej stronie służą właśnie po temu.

Warto pisać, warto publikować

Artykuł, który czytacie Państwo w chwili obecnej, został napisany i zamieszczony właśnie w tym celu – niejako samym sobą ilustruje to, na co pragnę zwrócić uwagę. Poświęcenie cennego czasu w celu napisania tekstu, niejednokrotnie tylko po części związanego z działalnością firmy, z pewnością zaowocuje promocją danej witryny, a co za tym idzie firmy, która ją założyła. Obecnie bardzo popularne są serwisy gromadzące linki: www.del.icio.us czy www.digg.com oraz polski www.wykop.pl. Znalezienie się pośród linków zamieszczanych na w/w portalach może przynieść znacznie więcej zysku związanego z odwiedzinami użytkowników, niż na przykład kosztowna reklama w telewizji.

Blogosfera czeka!

Podobnie sprawa się ma z blogami. Blog prowadzony przez managera firmy, w którym notki pojawiają się regularnie, świadczy o jego pełnym zaangażowaniu. Wskazuje, że jego działalność to nie tylko pieniądze, lecz także pasja. To bez wątpienia pociąga i wzbudza zaufanie. Najbardziej pożądani klienci, to ludzie aktywni – o ich zainteresowanie trzeba walczyć, łatwo ich znudzić i zniechęcić – co za tym idzie, nie przywiążą się do marki, która nie jest kojarzona z pasją, rozwojem i aktywnością. Przykład niech stanowi opiniotwórczy blog medioznawcy Krzysztofa Urbanowicza. Gdy pojawiające się notki stanowią jedynie reklamy, internauci natychmiast zaczynają narzekać. Niemniej jednak jasnym jest, że nowe media stanowią dla Urbanowicza, będącego również managerem, więcej niż zawód.

Wielkie koncerny próbowały wykorzystać blogosferę do zawoalowanej promocji – nie zawsze skutecznie. W 2005 roku powstał francuskojęzyczny blog niejakiej Claire. Internauci szybko wykryli, iż coś z nim jest nie tak - prowadząca go kobieta w kolejnych notkach subtelnie zachwalała zalety kosmetyków firmy Vichy. Claire była sztucznym tworem marketingowym francuskiej firmy. Fałszywe blogi okrzyknięto mianem „flogów” (od „fake” lub „flack” blog).

Web 2.0 - dokąd zmierzamy?

Nie stanowi tajemnicy fakt wielkiego niepokoju rynku reklamy i promocji postępującą ekspansją Internetu, w którym wymagane są tak zawoalowane, kreatywne i podchwytliwe techniki, jak tworzenie „flogów”. Wyświetlenie telewizyjnego spotu, który irytująco przerywa ulubiony serial i zmusza widza do obejrzenia jawi się jako łatwa, lecz archaiczna technika, sprzeczna z filozofią globalnej sieci. Nie dziwi zaniepokojenie branży reklamy i promocji nieuchwytnością i nieuchronnością zmian zachodzących w Internecie. O przemianach w Internecie w kontekście Web 2.0, pisał dla GW Krzysztof Domaszewicz, sugerując, że rozwój serwisów, w których tak dużą władzę oddaje się w ręce użytkowników (jak deli.cio.us, digg.com czy flickr.com), wzbudza spory niepokój. Nie do końca wiadomo bowiem, jak marketingowo wykorzystać popularność podobnych serwisów.

Skuteczny, czyli widoczny

Tymczasem pisanie artykułów, w których pracownicy firmy w zajmujący i szczery sposób wypowiadają się na ważkie tematy, jest sposobem prostym i zarazem skutecznym, który z powodzeniem zmierzy się z Web 2.0. Bycie zauważalnym, aktywność, istnienie w mediach – to priorytety w budowaniu wizerunku firmy. W Internecie zmiany zachodzą nieustannie i reakcje muszą następować płynnie, aby nadążyć za konkurencją.

Pamiętajmy, iż niewygodna strona internetowa, o mało przejrzystym układzie, od dawna nie aktualizowana, może bardzo skutecznie zniechęcić do skorzystania z usług danej firmy. Wydaje się, że potrzeba czasu, aby polscy przedsiębiorcy w pełni dostrzegli fakt, że internauci to nie tylko czatujące nastolatki i erotomani, że w Internecie tkwi potencjał, który na Zachodzie bywa wykorzystywany znacznie szerzej. Zresztą sam termin „copywriting” jest w Polsce właściwie nieznany i rzecz jasna nie doczekał się rodzimego odpowiednika. Co najwyżej kojarzony jest z tworzeniem perswazyjnych tekstów o nikłej wartości merytorycznej, co wcale nie musi być zgodne z prawdą.

Autor:

Przeczytaj również

Dyskusja

Zamknij

Jesteśmy poza biurem, zostaw telefon a oddzwonimy do Ciebie.

 

Krakweb Twój nr telefonu będzie wykorzystany tylko jednorazowo, jeżeli nie wyrazisz zgody to nie zadzwonimy więcej do Ciebie.

We will call you